Drodzy czytelnicy!Na moją dość długą nieobecność w Internecie zbiegło się kilka spraw. Pierwszą z nich była choroba i śmierć mojej ukochanej króliczki. Panie świeć nad jej duszą. Drugą zaś nieobecność w Krakowie. Przyczyną jej była trzydniowa wycieczka klasowa, zaś celem podróży Stolica. Już na początku pouczono nas, aby pod żadnym pozorem nie przyznawać się , że jesteśmy z Krakowa.( historie ku przestrodze w stylu "-Jestem z Krakowa.Poproszę wodę mineralną." - " 20 zł ") Nie ma to jak miłość i współpraca miedzy byłą a obecną stolicą! Na szczęście nasze obawy się nie spełniły i bardzo miło spędziliśmy owe 3 dni.
Jednym z zabytków, który zrobił na mnie największe wrażenie były Łazienki. I właśnie tam, w jednej z przepięknych barokowych sal, wypełnionych rzeźbami gołodupców zrodził się pomysł tej sesji.
 |
"Pachnąca pianka i ciepła woda - czegóż chcieć więcej" |
 |
"Żaby pomocy!" |
 |
teraz tak powinien wyglądać znak "Uwaga śliska posadzka" |
 |
mimo dotkliwego upadku ona dalej się śmieje
|
Główną bohaterką tych zdjęć jest chyba Ski Fun Barbie. Niestety nie wszystkie parametry się zgadzają. Gdybyście ją lepiej zidentyfikowali proszę o komentarz.
Bohaterzy drugoplanowi: dwie Gumowe Żaby i Wanienka Z Sephory